Kathi&Chris... The story of your day

When I met you, this is excactly how I imagined your day, excactly as my photo shows. Everything prepared perfectly, smiling faces, the joy of family and friends who were with you on that day. Everything is like in a script written by life fullfilled with love. I have to admit that it made me feel as if I was on the movie set of the next "love story".
 
Kiedy Was poznałem to właśnie tak wyobrażałem sobie Wasz dzień, dokładnie tak jak przedstawia moja fotografia. Wszystko przygotowane perfekcyjnie, uśmiech na twarzy, bijąca radość rodziny i przyjaciół, którzy towarzyszyli w tym dniu. Wszystko jak w scenariuszu napisanym przez życie, które przepełnione jest miłością. Przyznam, że ja poczułem się jak na planie filmowym kolejnego "love story".






























THE END :)

Pewnie nie powinienem usprawiedliwiać mojej małej aktywności na blogu. Jednak muszę to zrobić, bo znalazłem już winnych tego zamieszania. Choć w tym przypadku słowo "zamieszanie" tu nie pasuje :) A to wszystko za sprawą Młodych Par, z którymi spotykam się w każdą sobotę tego sezonu. Kiedy przychodzi już niedziela to znowu słońce wyciąga mnie z domu... a później już poniedziałek, wtorek,...
Mam nadzieję, że w najbliższy dzień wolny od pracy będzie padać deszcz. Wtedy zamknę się w mych ścianach i przysiądę nad nowym postem. Obiecuję to sobie i Wam :)

JUSTYNA I ŁUKASZ....jeszcze raz

Długo wyczekiwane zdjęcia ujrzały już światło dzienne.
Tym razem zdjęcia Justyny i Łukasza z sesji plenerowej, którą wykonaliśmy kilka dni po ślubie. Podczas zdjęć, wybraliśmy się również do kina w Zdzieszowicach, gdzie Justyna razem z Łukasz w ciszy i w spokoju mieli okazję poczuć się jak główni bohaterowie najpiękniejszego filmu jakim jest opowieść o życiu we dwoje.
Zapraszam więc do filmu pt. "shape of my hart"

 

W gościach na ślubie Gosi i Jacka


Tym razem i ja byłem gościem na weselu. Oczywiście aparat musiał mi towarzyszyć aby uwiecznić ten piękny i ważny dzień dla Gosi i Jacka. Trochę kilometrów miałem do pokonania i późną nocą dojechałem do Siedlec,  ale jak to mówił Kubuś Puchatek: "Jeśli podążasz do swoich przyjaciół, to nawet ciemny las, nie jest straszny i duży" :)






A to dla przypomnienia :) 
Jednak nie wiem, czy tu mieliśmy przerwę w sesji, czy zastanawialiśmy się nad koleją życia? :)









PS. Czekam na Was w Opolu ;)

J&Ł, to musiało się udać :)

Justyny i  Łukasza nie musiałem pytać się o ich "love story". Dlatego też wiedziałem, że ich dzień musi być udany i wyjątkowy. Nie myliłem się :) Wiele fantastycznych emocji, gigantyczne ilości pozytywnej energii a po wyjściu z sali, chwila spokoju...tak rozważnie i romantycznie. Zapraszam choć na odrobinę słodkości a na chilli musimy poczekać, bo "ostra" sesja jeszcze przed nami :)


Popularne posty

Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy